Napisane w Makro
Przerwa
Z powodu braku pomysłów na nowe zdjęcia i porażki Polski na Euro zarządzam sobie przerwę w prowadzeniu bloga na czas nieokreślony…
Napisane w Informacje ważne i nieważne
Zakupy
Całkiem niedawno wydałem blisko 300 zł na Corel Paint Shop Pro XI i filtr polaryzacyjny.
def. z wikipedii bo mi się pisać nie chce:
Filtr ten pochłania światło o polaryzacji liniowej w wybranym kierunku. Efekt dla fotografii jest taki, że pochłania on światło rozproszone w atmosferze w przypadku fotografowania nieba. Błękit nieba staje się ciemniejszy, a chmury pozostają białe (jest to efekt podobny, choć nie identyczny, jak działanie filtru czerwonego w przypadku fotografii czarno-białej). Pozwala on również na zwiększenie nasycenia barw powierzchni matowych (np. zieleni roślin, bądź kolorów tkanin) w słoneczny dzień. Filtr najmocniej działa, gdy obiektyw skierowany jest pod kątem 90 stopni od kierunku padania światła. Z tym wiąże się również jedna z niedogodności polaryzatora – w przypadku obiektywu szerokokątnego może być widać, że np. pas nieba jest ciemniejszy a dalej od niego już nie. Główną wadą polaryzatora jest to, że zabiera on część światła (zwykle około 1 – 1,5 EV, czyli wymaga od 1 do 1,5 mniejszej przysłony lub dłuższego czasu naświetlania). Filtr polaryzacyjny umożliwia też wyeliminowanie odbić od szyby lub powierzchni wody.
po lewej bez filtra, po prawej z filtrem
widać różnicę
Napisane w Sprzęt
Rozstrzygnięcie konkursu “MSzF”
Wczoraj, tj. 17 maja o godz. 18., w muzeum w Łowiczu miało miejsce rozstrzygnięcie konkursu o którym wcześniej pisałem.
Oczywiście się spóźniłem i nie odebrałem wyróżnienia (za “Mur z Hermami” i “Ołtarz”), które niespodziewanie otrzymałem. Nie liczyłem nawet na to… Wychodziłem z założenia, że konkurs będzie us_______* i pewnie się nie myliłem, poza tym nie miałem “fazy”.
Może ktoś powie, że piszę bzdury, ale mam powody ku temu, żeby tak myśleć. Nie wiem jak można pomylić zdjęcia i przyznać komuś nagrodę za zdjęcie, które było zdjęciem innego uczestnika. Ale bywa… i nic się na to nie poradzi…
Wyróżnienie odebrałem, bo zwróciłem się do dyrektorki muzeum.
Nagrodą były książki, które można było kupić w muzeum za grosze. Sprawdziłem ceny.
*Wyciąłem, żeby nie było…
Napisane w Konkursy
Arkadia w obiektywie
Tygodniowy pobyt w szpitalu nieco “odświeżył” mnie i mój umysł. Po wypisie myślałem już tylko o dniu, w którym będę miał zdejmowane szwy, które nieco ograniczały moje ruchy. Miałem głowę pełną pomysłów. Niektóre zdjęcia z Arkadii wykorzystałem do konkursu, o którym wcześniej pisałem. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się tak, że w ciągu jednego dnia, zrobiłem tyle zadowalających mnie się zdjęć.
Arkadia to wieś k. Łowicza. Mieści się w niej ogród romantyczny w stylu angielskim założony przez Helenę z Przeździeckich (1753-1821), żonę Michała Hieronima Radziwiłła właściciela pobliskiego Nieborowa. Głównym projektantem Arkadii był Szymon Bogumił Zug, część projektów była autorstwa Jana Piotra Norblina, Aleksandra Orłowskiego, Józefa Sierakowskiego, a później Henryka Ittara. Do zakładania ogrodu księżna przystąpiła w 1778 roku, a rozwijała go i komponowała do swojej śmierci.
Grota Sybilli

Świątynia Diany

Akwedukt

Akwedukt

Mur z Hermami

O pewnym konkursie fotograficznym, sesji w muzeum i zmarnowanej okazji na dobre zdjęcie…
Jakiś czas temu zgłosiłem się do konkursu “Muzealne spotkania z fotografią” organizowanego prze Muzeum w Łowiczu. Jakiś czas temu byłem też na mini sesji fotograficznej w tymże muzeum.
Umówiony byłem z grupą i opiekunem w szkole. Do szkoły się spóźniłem z jakieś 5 min i gnałem przez pół miasta.
Był wtedy mglisty dzień. Na chwilę zatrzymałem się na Nowym Rynku. Spowity był on mgłą. Widoczne były jedynie drzewa rosnące przy ulicy. “Sięgać po aparat, nie sięgać…” – myślałem. “Jeżeli sięgnę to mogę nie zdążyć i nie wpuszczą mnie do muzeum. Dobra idę. Może mgła będzie później”. W sumie gdybym nie myślał tylko robił, zajęłoby mi to tyle co myślenie. Mgły niestety potem nie było… Zmarnowałem dobrą okazję być może na “zdjęcie życia”.
Teraz odniosę się do konkursu. Bardzo trudno fotografuje się coś co dla Ciebie jest oczywiste. Stroje łowickie – znam to od małego. Skrzynie takie jakie spotkałem w muzeum miał mój dziadek oraz samo to, że każda szkoła, każda klasa odwiedza muzeum co roku to kolejna rzecz. To tak jakbyś fotografował swój kubek na mleko, który widzisz co rano. Myślę, że duża liczba osób myślała to co ja… Trochę “niewygodny” był dla mnie ten temat. Może nie sam temat, ale to, że zdjęcia musiały być z naszego muzeum. Sto razy lepiej fotografowałoby mi się muzeum w każdym innym mieście, nie w moim rejonie.
A to zdjęcia z muzeum:
Wnętrze chaty łowickiej

Wnętrze chaty łowickiej; ołtarz

Makieta Łowicza z XVII w.

Narzędzia rolnicze

Start
Witam!
Ponieważ to pierwszy wpis, zacznę od tego co mnie skłoniło do założenia sobie webloga, a zrezygnowania z fbl, choć nie do końca.
Weblog oferuje wiele ciekawych opcji. Photoblog, jak dla mnie trochę nudny i przypomina mi pewien portal społecznościowy, którego szczerze nienawidzę, a niestety mam na nim konto (Nie wiem co mnie skusiło żeby założyć to konto. Teraz mam ochotę je z premedytacją usunąć.)
Po porażce moje ostatniego bloga, który nawet dla mnie był denny (wpisy w stylu: “Dzisiaj wstałem o 11:00. Zjadłem i dalej nic się ciekawego nie działo.”). Wyciągnąłem wnioski i chcę spróbować ponownie.
Będzie to blog, w którym będę umieszczał serie zdjęć, nie tak ja na fbl pomieszane (np. kwiatki z eksponatami muzealnymi), ale posortowane w kategorie. Od czasu do czasu będę też pisał to na co mam ochotę. Będzie może trochę polityki, szkoły… ogólnie “moje zdanie na temat…”.
Najciekawsze zdjęcia z serii umieszczanych na weblogu, będę umieszczał też na fbl.
Zdjęcie na górze oczywiście… nie moje. W najbliższym czasie postaram się wstawić coś swojego. Przepraszam za błędy, które będą na pewno (nie o ortograficzne chodzi, chociarz te terz bendom
) Powoli się wszystkiego uczę.
Jeszcze jedno… mimo, iż wszystko na weblogu po angielsku, ja piszę po polsku, bo jakby mi przyszło to wszystko tłumaczyć…
Pzdr
Napisane w Informacje ważne i nieważne




